|
|
 | | B³awatek - Adam Asnyk
Jaki to ch³opiec niedobry
Tak mnie wci±¿ zbywa niegrzecznie!
Muszê siê gniewaæ na niego,
Gniewaæ koniecznie.
Niedawno wyrwa³ mi z rêki
Zerwany w polu b³awatek,
I przypi±³ sobie do piersi
Skradziony kwiatek.
I jeszcze ¿artowa³ ze mnie,
Gdym siê ¿ali³a na psotê,
Bo mówi³, ¿e ma co¶ wiêcej
Ukra¶æ ochotê.
¯e oczy moje piêkniejsze
Ni¼li ten kwiatek niebieski,
¯e chce piæ rosê z b³awatków,
A z oczu ³ezki.
I mówi³ dalej niegrzeczny,
¯e mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyæ kogo, doprawdy
¯e to nie³adnie.
Chcia³abym gniewaæ siê bardzo!
Nie widzieæ wiêcej... ach! trudno,
Wiem, ¿e mnie samej bez niego
By³oby nudno
Ale go muszê ukaraæ,
Podstêpu na to u¿yjê:
Bêdê umy¶lnie p³aka³a -
Niech ³ezki pije!
Adam Asnyk
POWRÓT |
|